
C.S. Lewis „Podział ostateczny”, tłum. Magda Sobolewska,
Media Rodzina, Poznań 2005 r.
Lewis jest znany przede wszystkim, jako autor „Opowieści z Narnii”, ale nie zapomniał także o starszych czytelnikach.
Czy śmierć jest ostatnim rozdziałem naszego życia? Chrześcijanin zna odpowiedź na to pytanie. Żyjemy, żeby umrzeć, a umieramy, żeby mogło powstać życie duchowe…
„Podział ostateczny” zaczyna się po śmierci. Opis zaświatów jest tutaj jedynie puszczeniem wodzy wyobraźni i nie stanowi istoty powieści. Najważniejsza jest refleksja nad naszym życiem, głębokie przesłanie, by każdy z nas zdążył być dobrym człowiekiem; zdążył nim być przed śmiercią…
Lewis podróżuje z nami pomiędzy piekłem a niebem, stawiając nas, jak widzów przed duszami ludzi, których spotykamy po drodze, a którzy wspominają swój pobyt na ziemi. Nieomal wszyscy żyli w przekonaniu, że są dobrymi ludźmi, spełniają swój obowiązek. Nawet w obliczu śmierci dalej tkwią w fałszywym przekonaniu, że ich droga była jedyną słuszną. Poznajemy kobietę, która znowu chce być z mężem. Uważa, że dzięki niej dobrze zarabiał i kupił wielki dom, w którym wydawała przyjęcia zapraszając, wybranych przez siebie i odpowiednich dla jej męża, gości. Gdyby nie ona, on zapewne zginąłby marnie, dlaczego więc za tyle dobroci odpłacił jej nienawiścią i załamaniem ? Poza jej możliwościami percepcji leży zrozumienie, że jej obowiązek, jej miłość, błędnie pojęte, sprowadzały się wyłącznie do pragnienia zmiany drugiej osoby wedle własnego uznania. Na te, zdawałoby się bezdyskusyjne, wartości, jak obowiązek czy miłość, autor każe nam spojrzeć z pewnej perspektywy, by upewnić, czy nie są tylko implikacją naszego egoizmu. A może też przez całe życie zajmujemy się wyłącznie własną osobowością, a tym, co najbardziej nas przejmuje jest opinia o nas ?
Mimo, że podróżujemy po „drugim świecie”, to jednak ten obecny, w którym żyjemy, jest w opowieści Lewisa najistotniejszy, autor pobudza w nas refleksję nad uczuciami, nad życiem przed śmiercią…
„Ona nie jest zła, jest po prostu starą, głupią, zrzędliwą kobietą, która przyzwyczaiła się do narzekania. Zdaje mi się, że nieco dobrego traktowania, odpoczynku i zmiana warunków szybko zmieniłaby ją na lepsze.”
„Kiedy i twoje serce zostanie złamane, wtedy możesz myśleć o pouczaniu innych”
„… nic nie może powstać, jeżeli wcześniej nie zostało pogrzebane.”
„Zasiewamy ciało zmysłowe, a powstaje duchowe.”
„Zatrułeś sobie życie. (…) Nie możesz już jednak zatruwać życia innym.”
„Litość jest bronią złych ludzi przeciwko dobrym.”
„Jeżeli pod popiołem zachowała się choć jedna maleńka iskierka, będzie można ją rozdmuchać tak, że cały stos rozżarzy się na nowo.”
„Można upaść jeszcze niżej, nie zajmować się niczym poza własną osobowością, a potem – poza własna reputacją.”
„Tam na dole jest po prostu okropnie. Nikt nie wraca na mnie uwagi. Nie mogę nikogo zmienić.”
„…nie można być tylko matką. Jesteś matką Michaela jedynie dlatego, że najpierw zostałaś stworzona przez Boga. Twój związek z Nim jest bliższy i wcześniejszy niż z synem.”
„Chciał, żeby twoja miłość podyktowana instynktem macierzyńskim (taką miłość mają nawet tygrysice) zmieniła się w coś lepszego.”
-Michael należy do mnie.
-Jakim prawem, nie stworzyłaś go przecież. Wyrósł w twoim ciele zgodnie z prawami Natury, bez pomocy twojej woli. A nawet wbrew twojej woli.”

Reply